Moje kochanie zrobiło pizzę, zjadłem pół i popiłem dwoma lapkami Egri Bikaver. To ten orgazm. A co do ciąży - jak ja to kuźwa spalę?! Mam jeden pomysł... ;-)
Dodaj komentarz do wpisu "Orgazm gastronomiczny + ciąża spożywcza"
Tu pisuję:
Przy tym pracuję: Tym się interesuję: