aragorn_vime@jabber.org
Offline

Powstanie raz jeszcze 29 lipca 2007 - 22:34:14

Właściwie chciałem przekazać to samo co rok temu.

I znowu ścigają świstaki 25 lipca 2007 - 01:08:44

Tak jak w roku 2005, tak i teraz niektóre wydawnictwa popisują się bezmyślnością ścigając swoich własnych fanów i wynajmując do tego detektywów.

Nie wiem kto jest autorem tego komentarza ale podpisuję się pod nim:

Hej! Zastanów się: czy osoba, która jest tak wielkim fanem Pottera, że gotowa jest spędzić dziesiątki godzin przed ekranem kompa, najpierw szukając pirackiego tłumaczenia, potem czytając je, strona po stronie (800 stron), brnąc przez literówki i błędy domorosłego tłumacza; czy taka osoba, czy naprawdę myślisz, że taka osoba, kiedy nadejdzie w końcu czas premiery polskiej wersji, odmówi sobie zakupu tej książki i postawienia na półce obok reszty z tej serii, 'bo przeczytała już pirackie tłumaczenie'??? Ha! Nie sądzę! Raczej taki ktoś będzie wśród tych, którzy ustawią się przed księgarnią o północy przed premierą. Ludzie! Zrozumcie - pirackie przekłady HP to dla Was taka konkurencja jak plastykowe sztućce dla chińskiej porcelany! Idziecie walczyć z wiatrakami. Po co marnować energię? Ja wspominam z nostalgią czytanie pirackiego tłumaczenia poprzednim razem. Ten klimat - sprawdzanie co parę godzin, czy pojawił się może kawałeczek następnego rozdziału?... Potem porównywało się z przekładem pana Polkowskiego, i choć to nieoficjalne się nie umywało do oficjalnego, to część fragmentów była przetłumaczona wg mnie lepiej przez amatorów, a już na pewno wiele nazw własnych. To było fantastyczne. I wiecie co? TO zaczyna się znowu :- ) Pozdrawiam serdecznie i idę czytać dalej! PA! ;)

Proszę tylko nie ekstrapolować mojej opinii na ściąganie filmów i muzyki.